Kobiece libido – wszystko, co musisz o nim wiedzieć

O ile dużo pisze się o męskiej potencji, o tyle o kobiecym libido o wiele mniej. Wynika to z wielu powodów. Większości przeszkód się nie zauważa i najczęściej brakuje odpowiedniej wiedzy, by je sklasyfikować i przedstawić. Jeśli chcesz się dowiedzieć, co tak naprawdę warunkuje kobiece libido – zapraszam do lektury. Z artykułu dowiesz się też, jak libido poprawić.

Czy kobieta zawsze może?

Po pierwsze panuje przeświadczenie, że mężczyzna zawsze chce, a nie zawsze może. Natomiast kobieta zawsze może, a nie zawsze chce. Może i jest w tym trochę prawdy, bo u mężczyzn przeważają reakcje fizjologiczne i nastawienie psychiczne nie ma takiego znaczenia. Chyba, że mamy do czynienia z poważnymi zahamowaniami czy urazami.

Wprawdzie seksuolodzy twierdzą, że problemy z erekcją mają zwykle podłoże w psychice, ale tu chodzi bardziej o lęk przed tym jak się wypadnie niż inne mechanizmy psychiczne.

U kobiet jest inaczej. Mamy do czynienia ze skomplikowanym splotem fizjologii z psychiką.

Kobiece libido a psychika – co blokuje kobiecą seksualność

W tym przypadku należałoby raczej uznać, że u pań w seksie móc to najpierw chcieć.

Rzeczywiście akt płciowy może odbyć się zawsze, ale by był w odczuciu kobiety udany muszą zachodzić inne dodatkowe czynniki. W dużej mierze będą to czynniki natury psychicznej, które uwarunkowują reakcje układu nerwowego i wszelkie doznania seksualne.

To co jednego dnia będzie dla kobiety podniecające, innego nie zrobi na niej żadnego wrażenia lub będzie wręcz działało odpychająco.

Trudno opisać te procesy dokładnie, bo każda kobieta przeżywa je nieco inaczej. W tym wypadku mężczyznom pozostaje tylko większa wrażliwość na emocje partnerki i świadomość, że każdego dnia muszą się tego uczyć i nigdy nie myśleć, że już wiedzą o co chodzi.

Kobiece libido a blokady psychiczne, czyli co kobiecie wypada a co nie?

Żyjemy w epoce wyzwolenia seksualnego. Kobiety cieszą się swoją wyzwoloną seksualnością i wymagają od mężczyzny udanego seksu. Tak? Naprawdę? Otóż nie do końca. Mimo tego wyzwolenia w głębi duszy wiele kobiet wciąż uważa, że takie zainteresowanie seksem kobiecie „nie wypada”.

Będą plotkować o tym z koleżankami, rozmawiać z partnerem. Niby wszystko jest w porządku, ale w głębi duży rozświetla się czerwona lampka. Spadek po babce z epoki wiktoriańskiej. To może w pewnych okresach życia całkowicie zamknąć na doznania seksualne.

Wiem, że sporo pań uzna, że przesadzam. One są naprawdę wyzwolone itd. Drogie Panie radzę Wam dłużej poobserwować własne reakcje. Bynajmniej to co napisałem nie jest moim prywatnym wymysłem.

Libido kobiet a strach przed ciążą

O tym napisano wiele. To chyba najlepiej zgłębiony aspekt zahamowań w dziedzinie kobiecej seksualności. Więc nad tym akurat nie będę się rozwodził. Panie ponoszą większość „konsekwencji” zajścia w ciążę, więc o ile jej w danym momencie nie pragną, lęk może skutecznie obniżać libido.

Mniej zwraca się uwagi na odwrotną stronę medalu. Pary, które usilnie pragną mieć dziecko nieraz przestają traktować seks jako przyjemność i tak bardzo skupiają się na prokreacji, że jednocześnie blokują własną płodność. To zaś powoduje coraz silniejsze napięcie psychiczne. Ostatecznie pogarsza się zarówno potencja mężczyzny, jak i libido kobiety. Trzeba do sprawy podejść mniej poważnie. Oto cały sekret. Pomijam tu sytuacje niepłodności, niskiej ruchliwości plemników itp. Nie o tym jest ten artykuł.

Spadek libido po antykoncepcji

Na pewno tabletki antykoncepcyjne mogą zmniejszyć poziom lęku przed niechcianą ciążą. Paradoks polega na tym, że tabletki takie bierze się po to, by móc częściej uprawiać seks, a tymczasem większość z nich skutecznie obniża libido i kobieta nie ma już ochoty na erotyczne igraszki. Obecnie niewiele można poradzić na ten niekorzystny zbieg okoliczności. Zawsze jeszcze pozostają inne formy antykoncepcji, jeśli tabletki powodują duży spadek libido.

Kobiece libido a diety

Wielkim niebezpieczeństwem są wszystkie głodówki i cudowne diety, które drastycznie obniżają poziom przyjmowanych kalorii. W takim wypadku nie ma siły. Libido musi spać niemal do zera. Anorektyczki są aseksualne. Więcej o żywieniu napiszę omawiając szóstą przeszkodę. Teraz pragnę pokreślić tylko, że każda dieta nakazująca spożycie poniżej 2000 kcal musi negatywnie odbić się na libido. Nie ma innej możliwości. Wszystko zależy od wagi, wieku i innych czynników kształtujących dobowe zapotrzebowanie kaloryczne, jednak podana przeze mnie wartość jest minimalna nawet dla bardzo szczupłych kobiet. Dla tych mniej szczupłych, a pragnących się odchudzać – także!

Męskie libido łatwiej wyprowadzić na prostą

W przypadku męskiej potencji sprawa jest stosunkowo prosta. Wystarczy zalecić określony sposób żywienia i można znacznie podbić poziom testosteronu i tlenku azotu. Przykładowo mężczyzna może jeść więcej mięsa, pestek dyni, jajek i zielonych warzyw, by szybko zauważyć znaczny wzrost swoich możliwości seksualnych. Do tego można jeszcze dodać kilka wskazówek, jakich pokarmów powinien unikać i można cieszyć się dobrą potencją przez długie lata. Obecne problemy z potencją wynikają w większości przypadków tylko z tego powodu, że się tych zaleceń nie przestrzega. Jednak poprzestańmy na ten wzmiance, wszak nie chodzi teraz o męską potencję, lecz o poziom libido u pań.

W tym momencie wkraczamy do ciemnego lasu, w którym łatwo się zgubić i większość zwykle się gubi.

Bynajmniej nie tylko osób, które niewiele mają wspólnego z dietetyką, ale nawet wykształconych dietetyków.

Balans hormonów u kobiet

U mężczyzny wszystko rozbija się o poziom wolnego testosteronu. Jego podwyższenie powoduje zwykle poprawę potencji. Natomiast u pań musimy uzyskać dość specyficzną równowagę pomiędzy dwoma hormonami: estrogenem i progesteronem. Do tego dochodzi właściwa aktywność tarczycy i sporo innych szczegółów. U mężczyzny tarczyca też ma pewne znaczenie w tej kwestii, ale nie aż takie.

Pulsowanie poszczególnych hormonów żeńskich jest w pierwszym rzędzie związane z cyklem miesięcznym, ale nie tylko. Do tego dochodzą wahania związane ze stresem, chorobami no i oczywiście żywieniem. Z racji dominacji przetworzonej żywności coraz trudniej uzyskać stan optymalny. Wspomniałem w poprzednim paragrafie o cudownych dietach. To istna zmora współczesności. Niszczą zdrowie w imię całkowicie źle pojętego odchudzania. Niska podaż protein i tłuszczów nie tylko pogarsza kondycję i zdrowie, ale wprost przekłada się na spadek libido.

Soja a twoje libido

Wiele pań przekonanych o dobroczynnym wpływie niektórych składników pokarmowych, je głównie owoce i produkty sojowe. Wmawia się w nie, że powinny spożywać dużo błonnika. Wszystko to prowadzi ostatecznie do jeszcze większego rozchwiania gospodarki hormonalnej. Nie mam nic przeciwko owocom, ale trzeba korzystać z nich z umiarem.

Soja jest zaś największym wrogiem zarówno męskiej potencji, jak i kobiecego libido. Zawarte w niej filosterole podbijają poziom estrogenów. Wydawałoby się, że dla pań będzie to zjawisko korzystne. Lekkie podbicie poziomu estrogenów, w niektórych przypadkach może pomóc. Do tego jeszcze powrócę. Jednak w przypadku soi uzyskujemy tak znaczne zmiany, że na dłuższą metę są one bardzo szkodliwe. Na marginesie dodam, że soja przyczynia się również bardzo do tycia.

Tłuszcze, mięso i inne produkty a balans hormonów i popęd płciowy u kobiet

Wiele lat temu rozpoczęto nagonkę na tłuszcze pochodzenia zwierzęcego. Wówczas właśnie powstał całkowicie błędny podział na tzw. dobre i złe kwasy tłuszczowe. Nie wiem, czy doszukuję się tu teorii spiskowych, ale ośmielam się twierdzić, że stał za tym lobbing producentów soi i margaryn. Zresztą to nieistotne. Ważniejszy jest fakt, że ludzie zaczęli ograniczać spożycie tych kwasów tłuszczowych i już wkrótce lekarze zauważyli, że zgłasza się do nich coraz więcej kobiet z problemami hormonalnymi. Wprawdzie wiele autorytetów przestrzegało, że tyje się głównie od nadmiaru węglowodanów, a nie od tłuszczu, ale nikt ich nie chciał słuchać.

Sam nieraz obserwowałem zjawisko, gdy szczupła kobieta w trosce o własne zdrowie rezygnowała z produktów zwierzęcych i przerzucała się na roślinne. Wkrótce przestawała być szczupła. Nierzadko wiązało się to również ze spadkiem libido.

Cholesterol a libido

Całość jeszcze zagmatwały ostrzeżenia przed cholesterolem. Obecnie już wiadomo, że nadmiar cholesterolu nie wynika z tego co się je, lecz raczej ile w stosunku do aktywności życiowej. Inaczej mówiąc, im więcej ruchu tym mniej trzeba się bać cholesterolu. Natomiast zbyt niski poziom cholesterolu to zawsze spadek libido. Już nie będę się tu wgłębiał w nieprawidłowe rozróżnienie, podobne do wcześniejszego, o złym i dobrym cholesterolu. Podobnie spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych ma niewiele wspólnego z chorobami serca. Chyba, że jest ich bardzo dużo, a aktywności fizycznej bardzo mało.

Mamy więc całą gamę błędów dietetycznych, które napędzają współczesne choroby cywilizacyjne. Zbyt dużo cukrów, za mało innych składników lub dla odmiany drastyczne obniżanie poziomu podaży kalorii. W ten sposób panie fundują sobie huśtawkę hormonalną, którą trudno później zatrzymać.

Jak zmienić dietę dla poprawy libido?

To od czego należałoby zacząć troszczyć się o własne libido i układać dietę mającą je wspierać, jest… sesja przed lustrem. Zapomnijcie o wszystkich popularnych, a bezwartościowych podziałach sylwetek na jakieś jabłka, gruszki (śliwki?) itp. Ładnie to brzmi i ładnie się pisze o tym artykuły do kolorowych pisemek, ale w praktyce nadaje się tylko na makulaturę. Nam chodzi o analizę aktywności hormonalnej na podstawie wyglądu. O tym już wkrótce..

Analiza sylwetki pod kątem hormonów

Analiza sylwetki pod kątem aktywności hormonalnej jest w naszym kraju prawie nieznana. Najlepiej byłoby, gdyby dokonał jej lekarz, ale nie sądzę, że łatwo będzie Wam znaleźć takiego, które zrozumie problem. Jeszcze w przypadku hirsutyzmu, czyli nadmiernej aktywności testosteronu u kobiet macie szansę na pomoc, ale co do reszty to pewnie trzeba będzie poczekać przynajmniej kilka lat, by wiedza ta stała się bardziej powszechna. Kierunek w jakim zmierza nasza służba zdrowia też nie napawa optymizmem.

Możecie próbować same określić poziom najważniejszych hormonów, które mają wpływ na kobiece libido, ale proszę podejść do tego, co poniżej napiszę z dużym dystansem. Właściwa ocena wymaga sporej wiedzy i indywidualnego kontaktu z badaną osobą. Przetworzona żywność, jaką spożywamy na co dzień, tabletki antykoncepcyjne, leki i cała gama innych czynników, potrafi nieźle namieszać w gospodarce hormonalnej. Do tego trzeba jeszcze dodać wady genetyczne, które coraz częściej stają się naszym udziałem. Nie radzę też sięgać po żadne korygujące leki hormonalne. Zwłaszcza bez konsultacji z lekarzem.

Typy sylwetki

Na początku załóżmy, że mamy trzy lub może nawet cztery dominujące typy sylwetki, które można określić jako wizualny wyraz przewagi któregoś z hormonów. W praktyce jednak rzadko występują takie „czyste” typy. Złożoność problemu tym bardziej skłania do ostrożności.

Typ z przewagą estrogenów

Jeśli jesteś kobietą ze skłonnościami do odtłuszczania całego ciała, łatwo przybierasz na wadze, to zapewne w Twoim organizmie przeważają estrogeny. Masz stosunkowo duży biust i często martwisz się nadmiarem tkanki tłuszczowej na biodrach i udach. Wystarczy, że zjesz trochę więcej i waga od razu skacze do góry. Zwykle w takich wypadkach nie ma problemu z libido. Masz dość często ochotę na seks, ale nierzadko twoje orgazmy są niewspółmiernie słabe lub nawet całkiem ich nie ma. To oczywiście nie stanowi żelaznej reguły.

Typ z przewagą progesteronu

Jesteś raczej szczupłą kobietą. Koleżanki zazdroszczą Ci figury, ale ciebie martwi zbyt mały biust lub za wąskie biodra. Nierzadko Twój cykl miesięczny jest nieregularny. Podobnie z libido. Niekiedy masz bardzo silną ochotę na seks i przeżywasz wielkie uniesienia, a potem tracisz na jakiś czas zainteresowanie seksem i Twoje libido gwałtownie spada.

Typ z przewagą testosteronu

Wbrew powszechnemu mniemaniu kobiecy organizm również produkuje testosteron. Jest go jednak u pań o wiele mniej niż u mężczyzn. Tak przynajmniej być powinno w zdrowym organizmie. Komplikacje pojawiają się wówczas, gdy poziom testosteronu zbytnio wzrasta. W skrajnych przypadkach mamy do czynienia z hirsutyzmem, który wymaga specjalistycznego leczenia. Obecnie prowadzi się je za pomocą leków hormonalnych, ale trwają badania nad bezpieczniejszymi metodami. Duże nadzieje budzi terapia miętą pieprzową.

W tym wypadku mogą pojawić się poważne zaburzenia cyklu miesięcznego. Sylwetka jest bardziej męska niż kobieca, choć czasami stan taki może również występować u pań z jak najbardziej kobiecą figurą. Jednym z symptomów jest występowanie owłosienia typu męskiego na nogach, piersiach, czy nawet na twarzy.

Przewaga kortyzolu

Do tych trzech hormonów mających duży wpływ na kobiece libido, trzeba jeszcze dodać kortyzol, a właściwie należałoby także wspomnieć o hormonach tarczycy. By już nadmiernie nie gmatwać pomijam tu wpływ insuliny. Zwykle nadmiar kortyzolu fundujemy sobie sami, choć niektóre osoby mają wrodzone tendencje do nadprodukcji tego hormonu. Działa on przeciwzapalnie i dostarcza energii w sytuacji braku wystarczającej ilości składników pokarmowych. W takiej sytuacji rozbija białka mięśniowe.

Zbyt długie sesje treningów aerobowych lub za niska podaż kalorii w diecie to najczęstsze przyczyny nadprodukcji kortyzolu. Przejawia się głównie w postaci odkładającej się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha. Głodówki i podobne działania dietetyczne zwykle obniżają również aktywność tarczycy, co objawia się permanentnym zmęczeniem i również spadkiem libido.

Czas na zmiany, czyli co zrobić by poprawić libido dietą?

To co napisałem to rzecz jasna tylko pewne światełko w tunelu. Może do pewnego stopnia pomóc w regulacji gospodarki hormonalnej. Taka regulacja przyczyni się nie tylko do poprawy libido, ale ogólnego stanu zdrowia. Może też pomóc w racjonalnym odchudzaniu. Najważniejszym narzędziem, jakim dysponujemy jest dieta. Tak jak pisałem na początku regulacja hormonalna i poprawa kobiecego libido przy pomocy diety to ciemny las pełen pułapek, w który mało kto się zapuszcza. Diety lansowane w kolorowych pisemkach tylko pogłębiają istniejące problemy, a większość dietetyków nie patrzy na odżywanie pod kątem aktywności hormonalnej. Pora więc zapuścić się w tę mroczną puszczę z nadzieją, że uda nam się wskazać właściwą drogę. Ostrzegam jednak, że nie ma tu prostych rad i łatwych rozwiązań. Takie działania wymagają dużego zaangażowania. O tym już w następnej części.

Najważniejsze zmiany w diecie na poprawę libido

Po takiej wstępnej analizie sylwetki mamy już pewien punkt wyjścia. Oczywiście nie wolno zapominać, że jest to tylko orientacyjne założenie. Bardzo nieprecyzyjne i bardzo niepewne. Dokładnej analizy musiałby dokonać fachowiec i poprzeć ją specjalnymi badaniami. Niestety. Dalej będzie jeszcze trudniej. Spróbujmy jednak wskazać na pewne wytyczne pomagające w ułożeniu diety poprawiającej kobiece libido. Każda taka dieta musi zakładać regulację gospodarki hormonalnej.

Pokarmy przetworzone, gotowce etc.

Najlepiej byłoby wyeliminować z pożywienia wszystkie pokarmy przetworzone. W praktyce jednak nie zawsze jest to możliwe. Żywność w sklepach daleka jest od naturalności, a my nierzadko nie mamy w tym zakresie dużego wyboru. Za wszelką cenę radzę unikać soi. Już choćby z tego powodu należy kupować mięso zamiast wędlin, które coraz częściej mają w składzie białko sojowe.

Wpływ węglowodanów na libido

Zacznijmy od węglowodanów. Możemy ogólnie przyjąć, że ich nadmiar powoduje tycie. W kontekście omawianego tematu, czyli kobiecego libido, duże ilości węglowodanów na każdy typ będą działały hamująco. Jednak mamy tu pewną pułapkę. Nadmierne ograniczenie węglowodanów, proponowane w modnych ostatnio dietach niskowęglowodanowych, nie dla każdego jest wskazane. Zwykle zbyt niska podaż tego makroskładnika prowadzi do spadku energii. Mózg dostaje za mało cukrów (a dokładnie glukozy) i działa gorzej. Wspomniałem już, że u kobiet libido jest silnie powiązane z psychiką, a więc z wydolnością układu nerwowego. Jeśli centralny układ nerwowy, czyli w skrócie mózg, działa gorzej, to trudno oczekiwać silnych orgazmów.

Spada poziom wydzielania insuliny co jest do pewnego stopnia dobre. Zwykle też zmniejsza się tkanka tłuszczowa. Jednak wzrasta wrażliwość na węglowodany, więc w przypadku nagłego zwiększenia ich podaży, po kilku dniach może dojść do znacznego skoku wagi.

Uwaga na tarczycę

Większy kłopot możemy mieć z tarczycą. Bardzo niska podaż węglowodanów sprawia, iż zmniejsza się poziom wydzielanych przez nią hormonów T3 i T4. Są one odpowiedzialne za regulację metabolizmu i poprawną pracę wielu narządów. Między innymi serca. Zbyt mała ilość tych hormonów odbija się również na pracy układu nerwowego. W dłuższej perspektywie może prowadzić do tycia. Wbrew pozorom nadmierne ograniczenie węglowodanów przez dłuższy okres czasu, u niektórych osób da tak samo niekorzystne efekty w postaci zbierania się tkanki tłuszczowej, jak nadmiar tego składnika.

Co z libido przy niedoczynnej tarczycy?

Niski poziom hormonów tarczycy powoduje osłabienie i senność. Dochodzi do stanu permanentnego zmęczenia. Wiadomo, że gdy ktoś jest ciągle zmęczony nie ma zbyt wielkiej ochoty na seks. Dlatego właśnie musimy pamiętać, by umiejętnie regulować podaż węglowodanów. Nie powinno ich być dużo, ale nie może też zabraknąć ich w pożywieniu. Zwłaszcza w godzinach rannych. Jeśli zaś ćwiczymy, to powinno się posiłki węglowodanowe zjadać przed i po treningu. W przeciwnym razie ryzykujemy tym, że organizm zacznie wytwarzać duże ilości kortyzolu.

Białko a kobiece libido

Większość kobiet grzeszy spożywaniem zbyt małych ilości białka. To skutkuje nie tylko spadkiem libido, rozchwianiem gospodarki hormonalnej, ale także osłabieniem kośćca a nawet wieloma chorobami dermatologicznymi. Do tego możemy jeszcze dodać kłopoty z włosami.

Białka pochodzenia zwierzęcego – najlepsze

By uniknąć tych kłopotów potrzebne są większe ilości białek pochodzenia zwierzęcego. Zauważyłem, że niestety większość pań nie lubi mięsa. Nie będę dywagował, czy jest to wynik realnych upodobać, czy raczej skutek wieloletniej nachalnej propagandy wegetarianizmu, która notabene nie ma żadnych podstaw naukowych. Trudno. Skoro tak, to pozostają przetwory mleczne. Kłopot w tym, że powszechnie dostępne mleko UHT nie jest pod tym względem wiele warte. Obrabianie w wysokiej temperaturze białka tracą swoje biologiczne właściwości. Najlepiej więc mieć dostęp do naturalnego mleka. Ostatnio pojawiły się u nas tzw. mlekomaty i warto z nich korzystać. Do tego dochodzą sery. Raczej tłuste niż chude. Nie bójcie się tłuszczu! Bez niego nie będzie wysokiego libido! Więcej na ten temat za chwilę.

Jogurty?

Napiszę Wam Drogie Panie, że nie mam zbyt dobrego zdania o dostępnych na naszym rynku jogurtach. Powinny w nich być określone szczepy bakterii, ale cóż. Zdaje się, że bakterie nic nie wiedzą o tym, że powinny tam być! To obecnie jeden z najbardziej sztucznych wyrobów!

Jajka poprawiają poziom hormonów i wpływają na libido

Doskonałym regulatorem hormonalnym i źródłem białka są jajka. Wiele autorytetów uznaje je za optymalny pokarm dla człowieka. Najbardziej przydatne są surowe, ale wiadomo, że łatwo o zatrucie salmonellą. W sumie w ostatnich miesiącach odradzałem spożywanie surowych jajek, Jednak ostatnio postanowiłem zaryzykować po raz kolejny. Jajka wkładam do garnuszka, zalewam wrzątkiem, a potem wybijam do kubka i po zamieszaniu wypijam. Jak do tej pory wszystko jest w porządku. Wiem, że nie każdy lubi surowe jajka. Można więc jeść ugotowane na miękko.

Dzięki kompozycji minerałów, witamin i aminokwasów, jajka mają dobroczynny wpływ na libido w każdym wypadku. Duże ilości białek w pożywieniu przyczyniają się do podwyższonego bilansu azotowego, to przekłada się na produkcję tlenku azotu, a to najsilniejszy neuroprzekaźnik podwyższający podniecenie seksualne zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet.

Wpływ tłuszczu na libido

Tłuszcz jest kolejnym ważnym składnikiem pożywienia. Bez niego nie będzie silnego wzrostu libido. Tyle, że znowu musimy bardzo uważnie regulować jego ilość. Generalnie przyczynia się do podwyższenia poziomu estrogenów. Z tego powodu panie z przewagą progesteronu mogą pozwolić sobie na większe ilości tłuszczu. Mowa tu o tłuszczach zwierzęcych. Masło pozostaje wciąż niezastąpione. Nie wierzcie w bajki o złych tłuszczach i cholesterolu.

Nieco inaczej sprawa wygląda z paniami, u których występuje przewaga estrogenów. W tym wypadku podaż tłuszczu musi być niższa, ale nie można jej całkowicie ograniczyć, gdyż równocześnie nadmiernie spadnie wytwarzanie tego hormonu, a to na pewno odbije się na libido i całym zdrowiu. Nieco mniej estrogenów pozwoli uaktywnić progesteron i doprowadzi do równowagi, a to powinno pozwolić Wam silniej odczuwać orgazmy.

Najbardziej kłopotliwym przypadkiem będzie nadmiar testosteronu. Nie mówimy tu o takich ilościach, które wymagają już pomocy lekarskiej, lecz lekkiej nadprodukcji. W tym wypadku może dojść do tego, że białka i tłuszcze będą wykorzystywane do produkcji testosteronu zamiast estrogenów. Jak temu zaradzić? Podaż tłuszczu musi być umiarkowana, a po każdym posiłku należy wypić porcję mięty pieprzowej!

To oczywiście nie wszystko.

Jedzenie na libido – zobacz jakie produkty wprowadzić do diety

Mamy już za sobą orientacyjne omówienie wpływu poszczególnych markoskładników na kobiece libido. Im bardziej analiza sylwetki wskazała nam na dominację jakiegoś hormonu, tym bardziej trzeba uważać przy układaniu diety. Musimy manipulować określonymi składnikami. Nie zawsze wystarczy raz ułożyć jadłospis. Często trzeba do niego wprowadzać czasowe korekty w zależności od potrzeb.

Przyjrzyjmy się kilku składnikom żywienia, dzięki którym może do pewnego stopnia regulować gospodarkę hormonalną. Na pewno niewskazane będą wszystkie pokarmy roślinne zawierające filosterole podbijające poziom testosteronu. Z tych powszechnie dostępnych trzeba tu wskazać na pestki dyni. To pokarm, który z czystym sumieniem mogę zalecić wszystkim mężczyznom, kobiety powinny trzymać się od niego z daleka. Zwłaszcza te, które mają nadmiar testosteronu.

Jakie mięso?

Osobiście jestem zwolennikiem większych ilości mięsa w diecie zarówno męskiej jak i kobiecej. Jednak rodzi to wiele komplikacji. Tak często zaleca się piersi z kurczaka. Mięso zawierające duże ilości biała i stosunkowo niewiele tłuszczu. Tłuszcz można uzupełnić z innych źródeł. To nie problem Tym co budzi niepokój jest fakt, iż dość często kurczaki są hodowane na estrogenach. Dla mężczyzny lub kobiety z nadmiarem estrogenów spożywanie większej ilości drobiu będzie miało katastrofalne skutki.

Panie z nadwyżką progesteronu i testosteronu mogą pozwolić sobie na większą ilość kurzego mięsa. Wiem też, że dziś niemal wszystkie zwierzęta hodowlane są faszerowane takimi czy innymi chemikaliami. Od „dobrodziejstw’” cywilizacji nie uda nam się całkiem uciec. Możemy jednak obserwować, jak dany rodzaj mięsa wpływa na nasz organizm.

Rośliny strączkowe

Kolejny ciekawy regulator pokarmowy kobiecego libido, to rośliny strączkowe. W przypadku nadmiaru progesteronu należy ich zjadać więcej. Jeśli zaś mamy nadmiar estrogenów – mniej lub zupełnie odstawić. Tu jednak drobna uwaga. W zasadzie dotyczy ona wszystkich opisywanych pokarmów, ale z obserwacji wiem, że szczególnie roślin strączkowych. Organizm dąży do homeostazy, stanu równowagi. Czasami równowaga ta jest wypaczona, ale to odrębny temat. Jeśli w celu podbicia estrogenów będzie jeść bardzo dużo roślin strączkowych, to szybko podniesie się Wasze libido. Po pewnym czasie partner uzna, że ma do czynienia z demonem seksu. Jednak uwaga! Po miesiącu lub dwóch wszystko się skończy. Nagle libido gwałtownie spadnie i możecie stracić zainteresowanie seksem na długie miesiące. Trzeba więc wszystko dawkować z umiarem.

Orzeszki ziemne to arginina

Jeśli zaś chodzi o tlenek azotu, to przydadzą się orzeszki arachidowe jako źródło argininy. Generalnie spożycie większych ilości jakichkolwiek orzechów dobrze wpływa na kobiece libido.

Owoce morza na potencję męską i libido kobiet

Dużo już napisano o owocach morza, więc ja tylko napomknę o nich. Ich siła działania opiera się o duże ilości cynku, selenu wraz z łatwo przyswajalnym białkiem.

Zielone warzywa są niezastąpione

Dobrymi regulatorami zarówno męskiej potencji, jak i kobiecego libido, są zielone warzywa. W ich spożyciu nie ma limitów. Im więcej tym lepiej. Na pewno najbardziej zaszczytne miejsce w tym gronie zajmują brokuły. Każdy kto je dużo białka, umiarkowaną ilość tłuszczów zwierzęcych i wielkie ilości zielonych warzyw, będzie się cieszył udanym seksem do późnych lat życia.

O dobrym wpływie jajek i złym soi już pisałem. Na koniec wspomnę więc tylko jeszcze o imbirze i pieprzu, które poprawiają krążenie, co także przekłada się na lepszy seks. Miłośnicy egzotyki mogą pomyśleć o korzeniu żeń-szenia.

Co najważniejsze?

Będę się powtarzał, ale z powodu tysięcy bzdurnych opinii napiszę jeszcze raz, bo być może jest to sprawa kluczowa dla Waszego libido. Nieprawdą jest, że tłuszcze zwierzęce osłabiają popęd seksualny. Dla Waszego dobra musicie jeść dużo białek zwierzęcych i umiarkowane ilości tłuszczów zwierzęcych. Zamieńcie soję na mięso, a już wkrótce przekonacie się, jako dobrze wpłynie to na Wasze libido. Wyrzućcie margarynę i wróćcie do masła! Drogie Panie, same możecie do pewnego stopnia regulować Waszą gospodarkę hormonalną!

Środki poprawiające kobiece libido

Tego typu środków jest znacznie mniej niż tych dla mężczyzn. Jednak można znaleźć i takie. Jeśli nie wystarczy Wam dieta to możecie je wypróbować. Regulowania organizmu za pomocą pokarmów trzeba się uczyć kilka lat poprzez obserwację własnych reakcji. Natomiast seksem chcemy się cieszyć od zaraz. Być może więc takie środki będą dobrym rozwiązaniem choćby na okres przejściowy. Czytaj o nich w artyle “Potencja dla kobiet – aktualny ranking”

Reply