Vigrax skład i opinie – sekret tajemniczych tabletek

Przygotuj się na szokująco krótką opinię.
Co wiesz o Vigraxie? Tyle ile dystrybutor napisał na stronie. Co konkretnie? Nic. Zero konkretów, poza jednym. Tabletki dopuszczone są do obrotu i składają się z samych naturalnych składników.
Reszta jest tajemnicą. Dlaczego? Producent chroni skład przed nieuczciwą konkurencją. Na jednej z podstron odkrywa jednak rąbek tajemnicy. I o dziwo, ta mieszanka ma szansę zadziałać!

Skład

Ma szansę zadziałać, ale jest banalny, tabletki to mieszanka:

  • żeń szenia koreańskiego (fakt, to najlepszy ponoć gatunek żeń-szenia),
  • muira puama (fakt, afrodyzjak, tego nie można podważyć,
  • cytryńca chińskiego (fakt, to też, jak wyżej),
  • guarany (kofeina podnosi ciśnienie jest więc szansa, że i penis dzięki niej ruszy).

O innych składnikach nic nie wiem. Nie podano. W stwierdzenie że dzięki tej unikalnej recepturze tysiące mężczyzn na całym świecie przestało mieć problemy z potencją jakoś nie bardzo mogę uwierzyć.

Opinie

Konkretów nie znalazłem. Standardowy marketing. Dziwnym trafem na paru stronach gdzie chciałem podpytać o skład Vigraxu moje pytania zignorowano. Nikt nic nie wie, a jak wiedział to dokładnie nie pamięta, a żeń-szeń podobno przeciwdziała sklerozie.

Działa?

Żeń-szeń, muira, cytryniec – na pewno tak. Guaranę bym odpuścił, wolę kawę. Na pewno nie poprawia potencji od razu. Do tego przydałoby się jeszcze dożywić organizm – dorzucić mu argininy, trochę białka i dobrych kwasów tłuszczowych (na hormony). Bez dodatków moim zdaniem ani rusz.

Czy brałem?

Nie. Nie ryzykuję z zakupami środków, których etykiety nie mogę przestudiować. Mam alergię na tajemnice. Brał kolega. Wrażenia? Takie sobie.

Ja stawiam na sprawdzony ⇒ Eron Plus jakby co.

Czy znam kogoś kto brał?

Tak, ten ktoś twierdzi, że po parunastu dniach coś mu drgnęło, ale słabo. Przestawił się na suplementy z apteki. Składu nie pamięta, opakowania nie ma.

Warto?

Spróbować możesz, czemu nie. W końcu jakieś tam instytucje podpisały zgodę i certyfikat, że to nieszkodliwe, ale płacić 139 zł za 10 tajemniczych tabletek? Nie wydaje mi się to zbyt rozsądne.

Ale jeśli chcesz to ⇒SPRAWDŹ

***Szokująco krótką jak na standardy tego bloga

Reply


osiem + 1 =