Nasze seksualne kompleksy

Tak łatwo o kompleksy….

Nasze seksualne kompleksy ciągnął się za nami, jak żadne inne. Bynajmniej nie chcę być złośliwy, ale ilu ludzi martwi się swoim niskim poziomem inteligencji? Powierzchownym wykształceniem epoki masowego „magistrowania”? Dziś wręcz modne jest bycie dys-. Dyslektykiem, „dyskalkulaktykiem” itd. Większość tych dys- to po prostu łatwe usprawiedliwienie nieuctwa. Gdyby ktoś pokusił się o sprawdzenie z jakimi zaburzeniami neurologicznymi wiąże się taka przypadłość, to nikt nie przyznawałby się do niej aż tak ochoczo.

Jednak miało być o czym innym. O kompleksach w dziedzinie seksualnej. Na to jesteśmy bardzo uczuleni.

Mężczyźni głównie na wielkość swojego przyrodzenia, a panie ciągle narzekają na swój biust. Zwykle, że jest za mały. Niektóre znowu, że za duży, a wszystkie razem, że za mało jędrny. Potem idą pośladki i nogi. Ogólnie jesteśmy wyczuleni na swój wygląd, a już na części intymne ciała szczególnie. Co ciekawe, dbałość o te szczegóły anatomii wcale nie zwiększa zadowolenia z seksu.

Pachnie manipulacją

Nabywaniu tych kompleksów służy dobrze obecna moda, a i media mają w tym spory udział. Zaś internet to już prosta droga do dzikiego zakompleksienia. Zwłaszcza dla ludzi młodych, którzy zetkną się w nim z twórczością niekoniecznie o charakterze artystycznym.

Zarówno telewizja, jak i sieć internetowa lansuje coś co można nazwać tendencyjnym fetyszyzmem. Kobiety z monstrualnymi piersiami, które zupełnie nie pasują do ich budowy ciała, bo wszak poza tym ogromnym biustem widać figurę anorektyczki oraz mężczyźni wyposażeni w węże strażackie.

W tym wszystkim już dawno zatracono miarę piękna i proporcji. Jednak wygląd to nie wszystko. Kolejny atak zostaje przypuszczony na możliwości seksualne. To już głównie pod adresem mężczyzn. Jeśli nie dajesz rady piętnaście razy w ciągu jednej nocy, to co z ciebie za facet? Tak nawarstwiają się w nas owe kompleksy, niepewność w dziedzinie seksualnej. Nadmiar bodźców, a jednocześnie silne lęki. Aż zaczynam się zastanawiać, czy nie jest to forma perfidnej kontroli społeczeństwa.

Własne wybory, czyli powiększać czy nie powiększać…

Nie będę tu rozwijał teorii spiskowych. Wiadomo też, że w sprawie powiększania penisa, czy też piersi, albo środków na potencję, postawy są bardzo skrajne. Są tacy, którzy już sobie nie wyobrażają życia bez takich środków oraz ci, którzy je gwałtownie krytykują. Wreszcie sporo osób głośno krytykujących, a po cichu korzystających. Tych chyba jest najwięcej.

W moim odczuciu cala ta dyskusja i wszystkie argumenty za i przeciw, tak naprawdę chybiają celu. Nie dotykają istoty sprawy. Rzecz w tym, by spojrzeć spokojnie na własne potrzeby w tym zakresie. Starać się nie dać wpędzić w kompleksy i nie pozwolić sobą manipulować. Czy to oznacza rezygnację z wspomnianych wyżej pomocy? Nie! Nie pozwólmy sobie wmówić, że ich potrzebujemy, ale też nie pozwólmy sobie wmówić, że ich nie potrzebujemy. Nie zawsze małe jest piękne, tak jak nie zawsze piękne jest to co wielkie.
Jak to rozumieć? Jeśli ktoś ma naprawdę małego penisa. Powiedzmy poniżej 12-14 cm, to dlaczego nie ma go trochę powiększyć? Trzeba zdawać sobie sprawę, że taka wielkość może być deprymująca w obecności kobiety. Czy musi to zrobić? Niekoniecznie. Po prostu jest możliwość i każdy sam decyduje. Nie w oparciu o niecenzuralne filmy, ale o własne realia.

Podobnie będzie z tabletkami na potencję czy też z preparatami pozwalającymi uprać się z wytryskiem przedwczesnym. Po co ciągle się męczyć i coraz bardziej wpadać w kompleksy, gdy można temu zaradzić? Czy trzeba? To już indywidualna decyzja każdego z nas.

To samo dotyczy kobiet i powiększania biustu. Nie wiem skąd się wzięła ta dziwna moda na wielkie piersi, a jednocześnie figurę wygłodzonej więźniarki obozu zagłady. Coś mi tu pachnie rozdmuchanym kompleksem Edypa.
Czy tak ma wyglądać kobieta? Inna sprawa, gdy piersi są rzeczywiście bardzo małe. Tu można pomyśleć o powiększeniu. Lepiej w takim wypadku zastosować sprawdzone preparaty niż implanty. Czemu? Bo skalpel to niezbyt dobre towarzystwo dla kobiecych piersi. Zawsze w takim wypadku istnieje ryzyko powikłań. Zazwyczaj preparat pozwalający poprawić wielkość o dwa numery to aż nadto. Po co od razu fundować sobie nieproporcjonalne do figury olbrzymie implanty?

Do niczego Was nie namawiam ani niczego nie odradzam. Zachęcam tylko do podejmowania samodzielnych decyzji. Nie pozwólmy, by o kształcie i wielkości naszych narządów decydowały media. Bo przecież do tego to wszystko się ostatnio sprowadza.

JesExtender Powiększanie penisa

Reply


4 − trzy =