Maca XL – gdy potrzebujesz wsparcia (moja recenzja)

Jak tak poczytać sobie reklamy różnych męskich suplementów rzuca się w oczy to, że producenci strasznie dużą wagę przywiązują do przekonania nas – facetów, o tym, jakie to niebotycznie silne erekcje będziemy mieli po ich suplementach. Fakt – to przyciąga uwagę, zwłaszcza jak człowiek niedomaga, ale ja osobiście, jak już „włączę” zdrowy rozsądek (z opóźnieniem w stosunku do podświadomości i emocji) to idę po rozum do głowy i uzmysławiam sobie, że „eee tam erekcja” grunt żeby zdrowie było, witalność, siły.
Wtedy człowiek ani erekcją, ani potencją by się nie stresował, bo wszystkie te problemy przestałyby istnieć.

I tu ważne jest kompleksowe wsparcie, czyli co? ⇒ Maca XL.

Ale, że tematyka bloga zobowiązuje, to siłą rzeczy hasło lepszy seks (z potencją w tle) powinno pojawić się jako pierwsze. Niech więc będzie ⇒ Maca XL diabelnie pomaga w seksie :-).

 Jak pomaga Maca XL?

Ano tak, że składa się przede wszystkich ze znanych i stosowanych w wielu kręgach kulturowych afrodyzjaków, czyli substancji (roślin, ziół) oddziałujących pozytywnie na męską potencję.
Część składników jest typowymi panaceami, czyli roślinami / ziołami uznawanymi za naturalne leki na wszelkie możliwe dolegliwości.
Ale to samo można powiedzieć o innych potencyjnych środkach.

Moim zdaniem suplement ten wygrywa atypowością składu. Takiej mieszanki ziół (i ważnych dodatków) w innych suplementach nie znajdziecie. No bo widzieliście kiedyś by kto łączył macę, kozieradkę,  Damiana i L-argininę obficie doprawione między innymi selenem?
Jak widzieliście – dajcie znać. Ja niczego podobnego nie znalazłem.

O co tyle hałasu?

Na pewno nie o L-argininę, którą znajdziecie w wielu „męskich” suplementach w najrozmaitszych konfiguracjach.
Maca? Teoretycznie też nic imponującego, ale jednak jest bardzo ważna, bo to jeden z najlepszych suplementów na potencję, wigor, witalność. Omówienie składu zacznę w takim razie od macy (z pominięciem składników oczywistych, tych wymienionych dwa zdania wyżej).

Maca, co młodość przywraca

Amerykanie (to na południu Ameryki maca jest znana i stosowana od setek, a nawet tysięcy lat) uważają ją za korzeń młodości. Działa na organizm silnie rewitalizująco – co najważniejsze przydaje się i kobietom i mężczyznom. Korzeń macy jest środkiem przeciwstarzeniowym, zmniejsza podatność na osteoporozę, reguluje poziomy hormonów, zwiększa płodność i poprawia potencję (ziołowa / andyjska viagra).

Kozieradka

Kozieradka bardzo dobrze wpływa na gospodarkę hormonalną, a przy okazji działa też przeciwzapalnie i, jak twierdzą niektórzy, oczyszczająco.

Liść Damiana

Ma świetny wpływ na libido i to zarówno u kobiet jak i mężczyzn (polecam, bo naprawdę działa!), u mężczyzn podnosi poziom testosteronu, czyli poprawia męskość, u kobiet – łagodzi przykre objawy okresu okołomiesiączkowego. Reguluje hormony, oczyszcza organizm z toksyn, a dodatkowo działa ogólnie wzmacniająco, relaksująco i pomaga w wychodzeniu z psychicznych dołów.

Selen

Selen jest nieodzowny w procesach produkcji hormonów. Z badań wynika, że niedobory selenu mogą być odpowiedzialne za współczesną epidemię problemów z potencją (czy wręcz epidemię impotencji). Tak więc Panowie jedzcie selen (ino nie za dużo, bo jego nadmiar szkodzi), albo zaopatrzcie się w MSS.

Cena

W porównaniu z np. jedno lub dwuskładnikowymi preparatami nie jest wysoka, powiedziałbym nawet, że bardzo korzystna, bo Maca XL działa bardzo kompleksowo.
Nie tylko podnosi to i owo, ale przede wszystkim wpływa na wigor i to jego największa zaleta.

Opis dystrybutora + sam suplement znajdziesz ⇒ TUTAJ (KLIK).

Reply


− 1 = sześć