Libido u kobiet cz. 5

Wpływ poszczególnych pokarmów na kobiece libido

Mamy już za sobą orientacyjne omówienie wpływu poszczególnych markoskładników na kobiece libido. Im bardziej analiza sylwetki wskazała nam na dominację jakiegoś hormonu, tym bardziej trzeba uważać przy układaniu diety. Musimy manipulować określonymi składnikami. Nie zawsze wystarczy raz ułożyć jadłospis. Często trzeba do niego wprowadzać czasowe korekty w zależności od potrzeb.
Przyjrzyjmy się kilku składnikom żywienia, dzięki którym może do pewnego stopnia regulować gospodarkę hormonalną. Na pewno niewskazane będą wszystkie pokarmy roślinne zawierające filosterole podbijające poziom testosteronu. Z tych powszechnie dostępnych trzeba tu wskazać na pestki dyni. To pokarm, który z czystym sumieniem mogę zalecić wszystkim mężczyznom, kobiety powinny trzymać się od niego z daleka. Zwłaszcza te, które mają nadmiar testosteronu.
Osobiście jestem zwolennikiem większych ilości mięsa w diecie zarówno męskiej jak i kobiecej. Jednak rodzi to wiele komplikacji. Tak często zaleca się piersi z kurczaka. Mięso zawierające duże ilości biała i stosunkowo niewiele tłuszczu. Tłuszcz można uzupełnić z innych źródeł. To nie problem Tym co budzi niepokój jest fakt, iż dość często kurczaki są hodowane na estrogenach. Dla mężczyzny lub kobiety z nadmiarem estrogenów spożywanie większej ilości drobiu będzie miało katastrofalne skutki.
Panie z nadwyżką progesteronu i testosteronu mogą pozwolić sobie na większą ilość kurzego mięsa. Wiem też, że dziś niemal wszystkie zwierzęta hodowlane są faszerowane takimi czy innymi chemikaliami. Od „dobrodziejstw’” cywilizacji nie uda nam się całkiem uciec. Możemy jednak obserwować, jak dany rodzaj mięsa wpływa na nasz organizm.
Kolejny ciekawy regulator pokarmowy kobiecego libido, to rośliny strączkowe. W przypadku nadmiaru progesteronu należy ich zjadać więcej. Jeśli zaś mamy nadmiar estrogenów – mniej lu zupełnie odstawić. Tu jednak drobna uwaga. W zasadzie dotyczy ona wszystkich opisywanych pokarmów, ale z obserwacji wiem, że szczególnie roślin strączkowych. Organizm dąży do homeostazy, stanu równowagi. Czasami równowaga ta jest wypaczona, ale to odrębny temat. Jeśli w celu podbicia estrogenów będzie jeść bardzo dużo roślin strączkowych, to szybko podniesie się Wasze libido. Po pewnym czasie partner uzna, że ma do czynienia z demonem seksu. Jednak uwaga! Po miesiącu lub dwóch wszystko się skończy. Nagle libido gwałtownie spadnie i możecie stracić zainteresowanie seksem na długie miesiące. Trzeba więc wszystko dawkować z umiarem.
Jeśli zaś chodzi o tlenek azotu, to przydadzą się orzeszki arachidowe jako źródło argininy. Generalnie spożycie większych ilości jakichkolwiek orzechów dobrze wpływa na kobiece libido.
Dużo już napisano o owocach morza, więc ja tylko napomknę o nich. Ich siła działania opiera się o duże ilości cynku, selenu wraz z łatwo przyswajalnym białkiem.
Dobrymi regulatorami zarówno męskiej potencji, jak i kobiecego libido, są zielone warzywa. W ich spożyciu nie ma limitów. Im więcej tym lepiej. Na pewno najbardziej zaszczytne miejsce w tym gronie zajmują brokuły. Każdy kto je dużo białka, umiarkowaną ilość tłuszczów zwierzęcych i wielkie ilości zielonych warzyw, będzie się cieszył udanym seksem do późnych lat życia.
O dobrym wpływie jajek i złym soi już pisałem. Na koniec wspomnę więc tylko jeszcze o imbirze i pieprzu, które poprawiają krążenie, co także przekłada się na lepszy seks. Miłośnicy egzotyki mogą pomyśleć o korzeniu żeń-szenia.

Co najważniejsze?

Będę się powtarzał, ale z powodu tysięcy bzdurnych opinii napiszę jeszcze raz, bo być może jest to sprawa kluczowa dla Waszego libido. Nieprawdą jest, że tłuszcze zwierzęce osłabiają popęd seksualny. Dla Waszego dobra musicie jeść dużo białek zwierzęcych i umiarkowane ilości tłuszczów zwierzęcych. Zamieńcie soję na mięso, a już wkrótce przekonacie się, jako dobrze wpłynie to na Wasze libido. Wyrzućcie margarynę i wróćcie do masła! Drogie Panie, same możecie do pewnego stopnia regulować Waszą gospodarkę hormonalną. Nie pozwólcie by robili to za was niedouczeni autorzy tanich artykulików. Nie doprowadzi to do niczego dobrego!

Tabletki i kremy poprawiające kobiece libido

Tego typu środków jest znacznie mniej niż tych dla mężczyzn. Jednak można znaleźć i takie. Jeśli nie wystarczy Wam dieta to możecie je wypróbować. Regulowania organizmu za pomocą pokarmów trzeba się uczyć kilka lat poprzez obserwację własnych reakcji. Natomiast seksem chcemy się cieszyć od zaraz. Być może więc takie tabletki będą dobrym rozwiązaniem choćby na okres przejściowy.

intymnosc

Reply


sześć − = 1