Jesienna chandra a seks

Dni coraz krótsze, szaro i ciemno, trochę melancholijnie – „A za oknami jesień…”- chciałoby się zacytować wiersz Anny Kowalczyk. Jesień, czasem ta polska, piękna i  złota, częściej jednak przygnębiająca i mało lubiana. Ta pora roku wiąże się w głównej mierze ze zdecydowanie większą zapadalnością na sezonową depresję, która bardzo często mylona jest ze zwykłym zmęczeniem.

A jesienna chandra jest już zjawiskiem powszechnym, dotykającym coraz większej grupy ludzi. Mimo, iż przez wiele lat zdawałam sobie sprawę, że dotyka ona również i mnie, nigdy nic z tym nie zrobiłam, zupełnie, jakby tak właśnie miało być.

Uczucie przygnębienia, zmęczenie, brak ochoty na seks i jakąkolwiek aktywność fizyczną zmusiło mnie w końcu do zmiany stanu rzeczy. Przeraziłam się, kiedy po wnikliwej obserwacji i analizie, doszłam do wniosku, jak wielu ludzi, a w szczególności kobiet, boryka się z podobnym problemem.

Typowe objawy jesiennej depresji

Do najczęstszych objawów jesiennej depresji zalicza się przede wszystkim stałe uczucie lęku oraz niepokoju, w przypadku którego trudno wskazać przyczynę, a mimo to, okazuje się ono wręcz niemożliwe do opanowania. Innym objawem jest ciągłe zmęczenie, bez względu na długość, czy rodzaj odpoczynku, ponadto ból głowy, stawów i mięśni, łatwe popadanie w gniew i złość, niska samoocena, ogólne obniżenie nastroju, bezpodstawne przygnębienie, niechęć do spotkań towarzyskich, problemy ze snem – można by wymieniać i wymieniać… To, na co chciałabym zwrócić szczególną uwagę, to objaw związany z brakiem ochoty na jakąkolwiek aktywność fizyczną oraz spadek zainteresowania seksem.

Depresja a seks

Niezaprzeczalnym jest fakt, że zdrowie seksualne wiąże się ściśle ze zdrowiem psychicznym. Seksualność to nie tylko doznania cielesne, lecz także związane z nimi emocje, zachowania i myśli. Zdrowie seksualne w znacznej mierze zależy zatem od samooceny człowieka, świadomości tego, co aktualnie przeżywamy i czego pragniemy. Jeżeli zależy nam na dobrym pożyciu seksualnym, konieczne jest zapewnienie równowagi pomiędzy seksualnością a psychiką. Wobec powyższych rozważań, nie trudno zatem stwierdzić, iż ludzie wykazujący skłonność do popadania w jesienną depresję, borykają się z problemem w sferze życia seksualnego. Nie sposób bowiem wymagać wielkiej ochoty na zbliżenie i częstej aktywności seksualnej od kogoś, kto jest aktualnie w stanie przygnębienia, obniżonego nastroju i złej samooceny.

Tym bardziej dziwią mnie zatem poradniki i hasła w stylu: „Na jesienną depresję najlepszy jest seks!”. Owszem, prawdą jest, że podczas zbliżeń seksualnych w organizmie wydzielane są endorfiny, nazywane powszechnie hormonami szczęścia. Prawdą jest, że zbliżenie intymne poprawia nastrój. Żeby jednak móc o tym mówić, najpierw do takiego zbliżenia musi najzwyczajniej w świecie dojść! A skoro jesienna depresja wiąże się z brakiem zainteresowania seksem, trochę ciężko zmienić nagle swoje odczucia. Trzeba zatem zacząć od nieco innego kierunku. Trzeba zmienić nastawienie psychiczne, tryb życia, a nawet dietę. Można pomyśleć o dodatkowym kompleksie minerałów i witamin, które poprawią funkcje psychiczne i pozwolą na szybką regenerację organizmu.

Jak sobie pomóc?

Doskonałym sposobem na złagodzenie skutków jesiennej chandry i stopniowe powracanie do normalnego trybu życia, a więc i życia seksualnego, jest sięgnięcie po różnego rodzaju zioła.

Szczególnie polecane są w tym celu: melisa, rumianek, jeżyna, kwiat głogu, pierwiosnek lekarski, czy bazylia. Jeżeli zioła okażą się mało skuteczne, warto sięgnąć po inne preparaty, stworzone na bazie ziół, minerałów i witamin, które stanowią niezwykłe wsparcie dla organizmu, szczególnie w tak trudnym okresie.

Ja z własnego doświadczenia mogę polecić też: witaminę D3 oraz (uwaga to prawdziwa bomba) Garcinia Cambogia Actives (więcej na jej temat) – kompleks ekstraktów z roślin będącymi naturalnymi antydepresantami.

Produkt ten działa jednocześnie pobudzająco, energetyzująco oraz relaksująco.

Dla bardziej zmobilizowanych polecam aktywność ruchową. Warto się przemóc i postawić na jakiekolwiek ćwiczenia. Ja od paru lat biegam jesienią – czuję się znacznie lepiej.  W ramach wysiłku fizycznego następuje zwiększenie stężenia serotoniny i endorfin, co zapobiega niektórym zaburzeniom nerwowo-psychicznym, a więc na przykład depresji. Wpływa to również korzystnie na nasze ogólne samopoczucie. A od dobrego samopoczucia do udanego seksu droga niedługa! 😉

Reply


− trzy = 0