Jakie znamy rośliny i zioła na potencję?

Pełno jest wokół nas reklam przeróżnych tabletek i preparatów mających poprawić potencję. Niektórzy sięgają po nie z ciekawości, a inni, by pozbyć się dość kłopotliwego problemu. Słaba potencja to przecież poważna sprawa i nie wolno jej lekceważyć.

Nie będę w tym miejscu rozwodził się nad przyczynami, ani też omawiał diety na potencję lub wskazywał na potrzebę poprawy krążenia poprzez regularny wysiłek fizyczny. Nie chcę też zajmować się teraz całą gamą chorób fizjologicznych i nerwic, które mogą prowadzić do zaburzeń erekcji. To ważne tematy, jednak dziś skupię się tylko na tym, co w dużym uogólnieniu można nazwać ziołami na potencję.

Nie chcę też wchodzić w kolizję z botanikami, którzy zapewne rozróżniają zioła od innych roślin. Mam tego świadomość, jednak przyjmijmy, że dla wygody będę wszystkie substancje pochodzenia roślinnego nazywał ziołami.

Problem z przyjmowaniem

Zanim jednak przejdę do omówienia poszczególnych (najważniejszych) ziół chcę zasygnalizować istnienie pewnych problemów z nimi związanych. Problemy są właściwie trzy, bo tak:

  • po pierwsze: zioła trzeba przeanalizować, zrobić sobie listę zakupów a następnie poszukać ich w jakichś sklepach zielarskich,
  • po drugie: zioła trzeba sobie poodmierzać dość skrupulatnie, skomponować w zestawy, zemleć lub zetrzeć w moździerzu, zaparzyć lub przygotować w jakiś inny sposób (kozieradkę np. można ponoć zjadać z jogurtem i jest wtedy całkiem ok),
  • po trzecie: jakbym ich sobie nie przygotował to i tak zazwyczaj są paskudne w smaku, z ziół tak naprawdę ja osobiście najlepiej trawię miętę i melisę – je mogę wypić, innych już niekoniecznie. Może Ty akurat nie masz takiego problemu, ale … idę o zakład, że pewnie jednak masz jak większość z nas.
No i w tym momencie zdecydowanie lepszym rozwiązaniem wydają się jednak ekstrakty, poubierane w jakieś otoczki żelowe czy celulozowe, albo choćby po prostu esencje wyciągnięte z ziół i sproszkowane tj. sprowadzone do takiej postaci, że smak nie wadzi i łatwo to jakoś połknąć.

Z takich ekstraktów polecam w ciemno >>> TEN ZESTAW <<< bo w tej chwili nic lepszego na rynku nie znajdziesz.

A teraz wracamy do ziół.

Gdzie kupować zioła na potencję

Większość roślin, które za chwilę przedstawię można kupić w aptekach lub sklepach zielarskich. Bezpośrednio lub przez internet. Na pewno też zauważycie, że sporo preparatów na potencję zawiera niektóre z nich. Wystarczy uważnie zapoznać się z ich składem.

Są to zioła na potencję od wieków uznawane za afrodyzjaki i nierzadko wykorzystywane w medycynie ludowej różnych rejonów kuli ziemskiej.

Interesujący jest także fakt, iż większość tych roślin ma faktycznie dość mocne działanie pobudzające i w dodatku, jeśli nie będziemy przesadzali z dawkowaniem jest stosunkowo bezpieczna. Niektóre z nich są nawet stosowane przez lekarzy w leczeniu lekkiego przerostu gruczołu krokowego. W tym wypadku znowu wystarczy nam porównanie składu popularnych środków na potencję z zapisywanymi lekami.

Nim przejdę dalej pozwolę sobie na jeszcze jedną ważną uwagę. Być może zioła na potencję nam pomogą i rozwiążą problem. Tym niemniej warto wybrać się do lekarza i przeprowadzić dokładne badania, czy w grę nie wchodzi jakaś rozwijająca się podstępnie choroba. Radzę zgodnie z mądrością ludową – dmuchać na zimne!

Zioło nad zioła vel zioło wszystkich ziół – MACA

Maca na tym polu wymiata. Jest lepsza od żeń-szenia (korzenia, który – przypomnę – ma udowodniony wpływ na potencję) i wszystkich nowoczesnych wynalazków.

Zachwyciłem się nią przed dwoma laty i od tamtej pory jestem jej wierny. Dziwne stwierdzenie? Nie sądzę. W końcu to rodzaj żeński!

I tak, jeśli chodzi o zioła na potencję to tak jak w mafii jest szef wszystkich szefów (capo di tutti capi) tak w tej grupie MACA po prostu wymiata wszystko inne. 

Nie będę przytaczał ogólnie znanych informacji o niej, bo pewnie (skoro interesujesz się tematem) już wiesz o co mniej więcej chodzi, za to powiem ci jak działa:

  • w tydzień – dwa doda ci energii,
  • poprawi witalność i potencję,
  • poprawi też twój nastrój.

Dodam jeszcze, że jeżeli zależy ci na MAKSYMALNYM WZMOCNIENIU WŁASNEJ SEKSUALNOŚCI powinieneś wybrać macę wzbogaconą o parę dodatków, najlepiej Eron Plus. Dlaczego?

To MACA ze sporą dawką l-argininy, tribulusem (buzdygankiem), żeń-szeniem i kozieradką oraz paroma witaminami niezbędnymi mężczyznom.

Nie ma lepszego produktu. Szukaj go  >>> TUTAJ.

 

Lista innych roślin i ziół na potencję

No dobrze czas na listę ziół i roślin, o które warto pytać i sprawdzać, czy znajdują się w składzie preparatów na potencję.

Obok każdego składnika podaję też przykład najlepszego (moim zdaniem) preparatu z tym składnikiem. Feel free – możesz swobodnie je kupować, bo działają.

A zioła, poza hitem nad hity, o którym pisałem wyżej, są to przede wszystkim to:

  • Lubczyk (Levisticum officinale) – Wiadomo, stary dobry lubczyk jest znany wszystkim, a jego działanie i wpływ na potencję ukonstytuowała nawet literatura piękna, znajdziesz w sklepach spożywczych i … niektórych aptekach.
  • Liść pokrzywy (Urticae folium) – Tak bardzo narzekamy na chwasty. Jak widać niektóre z nich mogą nam przynieść pożytek znajdziesz w herbatkach i tabletkach np. w aptekach.
  • Pestki z dyni (Cururbitae peponis) – Można je jeść bezpośrednio lub w postaci oleju. Znakomicie podwyższają poziom testosteronu, szukaj w aptekach.
  • Owoc palmy sabalowej (Serenoae repens fructus) – To już bardziej egzotyczna roślina, której nie znajdziemy na naszych polach, szukaj jej w suplementach.
  • Liść milorzębu dwuklapowego (Ginko bilobae folium) – egzotyczny składnik, w połączeniu z l-argininą i żeń szeniem może zdziałać cuda.
  • Owoce cytryńca chińskiego (Schisandrae fructus) – jak wyżej, rzadki dodatek do suplementów, w czystej postaci (kapsułki).
  • Kora i korzenie Muira puama (Ptychopealii lignum) – ciekawe zioło, które działa i na kobiety i na mężczyzn.
  • Kora śliwy afrykańskiej (Pruni africanae cortex) –  składnik środków na prostatę.
  • Korzeń żeń-szeń (Eleutherococoi radix) – jedno z ziół, co do działania których nie ma praktycznie żadnych wątpliwości.
  • Guarana (Guaranae paulini cupana) – popularny środek odchudzający (pobudzający) świetnie wpływający też na męską potencję.

Specjalnie podałem w nawiasach łacińskie nazwy, by łatwiej było Wam odnaleźć te zioła na potencję na etykietkach preparatów. Często bowiem podaje się tylko łacińskie określenia obowiązujące powszechnie w medycynie. Ma to ułatwić lekarzom na całym świece rozpoznanie składu poszczególnych leków i preparatów.

Tę popularną listę uzupełniłbym jeszcze zielonymi warzywami z rodziny kapustnych: kapustą, sałatą i brokułami – to już najlepiej jeść z talerza a nie w kapsułce.

Można też pomyśleć o orzechach. Na pewno niektóre proponowane tu zioła można stosować także profilaktycznie. Cena nie jest aż tak wysoka. Dzięki temu możemy oddalić od siebie na dłużej wszelkie problemy z erekcją.

Podsumowanie

Generalnie wybór jest naprawdę spory, ale jeśli nie chce ci się przekopywać przez półki sklepów zielarskich i aptek, a zależałoby ci też na mocniejszym działaniu polecam raz jeszcze >>> Eron Plus – takiego składu nie ma żaden inny z dostępnych na rynku ziołowych (bez recepty) preparatów!

>>>Czytaj recenzję po testach i zobacz sam!<<<

2 komentarze

  1. Genek
  2. jan

Reply


+ 5 = sześć