Historia afrodyzjaków

NuviVit_Sprawnosc_Seksualna_PL_300x250Historia afrodyzjaków sięga już czasów najdawniejszych. Jak się okazuje bowiem – nasi najstarsi przodkowie również poszukiwali metod oraz wszelkich środków, zmierzających do wzrostu sił i energii podczas miłosnych uniesień. Nie bez przyczyny też wymyśloną samą nazwę: „afrodyzjaki”- ale o tym za chwilę. Naturalne afrodyzjaki to różnego rodzaju pokarmy, napoje, zioła oraz przyprawy, które wykazują działanie pobudzające, skutkujące zwiększonym popędem płciowym oraz wzrostem potencji. Afrodyzjaki spożywano zatem w celu zwiększenia sprawności seksualnej, a także leczenia zaburzeń z tym związanych. Afrodyzjaki już od czasów najdawniejszych zajmowały szczególne miejsce w sztuce miłosnej, która zwłaszcza w czasach starożytnych była rozwinięta w sposób szczególny. Właściwości pobudzające przypisywano licznym owocom, roślinom oraz minerałom. Afrodyzjaki są obecne w kulturze wielu krajów – znane były dawniej i znane są do dnia dzisiejszego, nadal zresztą praktykowane.
Do najbardziej popularnych i najczęściej stosowanych afrodyzjaków należały przede wszystkim: korzeń żeń-szenia, rogi jelenia syberyjskiego, ekstrakt z muszek hiszpańskich, wyciągi z pająków, wino, zioła, a także liczne przyprawy, między innymi: wanilia, kardamon, cynamon, imbir, czy goździki. W naszym kraju bardzo popularnym afrodyzjakiem, stosowanym zwłaszcza w czasach dawniejszych, był lubczyk, którego napar sporządzały kobiety dla wybranków swego serca.

 

Wraz z duchem czasu, a co za tym idzie – z rozwojem nauki i technologii, możliwe było przeprowadzenie licznych badań, pozwalających na obiektwną ocenę działania afrodyzjaków, a tym samym – na produkcję ich syntetycznych wersji. Na chwilę obecną afrodyzjakami nazywa się przede wszystkim środki, które oddziaływują miejscowo na zakończenia nerwowe, a także na ośrodki seksualne znajdujące się w rdzeniu kręgowym oraz centralnym układzie nerwowym.Do popularnych dziś i najbardziej dostępnych afrodyzjaków zalicza się między innymi kawę z dodatkiem cynamonu i imbiru.

 

A teraz czas na etymologię samego słowa: „afrodyzjaki”. Słowo to pochodzi oczywiście ze starożytnej greki, od imienia greckiej bogini piękności – Afrodyty. Już najstarsze źródła pisane mówią nam o tym, że bogini ta przygotowywała specjalne potrawy z owoców morza, by swe miłosne podboje uczynić jeszcze bardziej ekscytującymi. Słynna jest także jej pobudzająca potrawa z kaszy jaglanej i miodu. Aby potwierdzić powszechność naturalnych afrodyzjaków już w czasach najdawniejszych, warto powołać się na najstarsze źródła pisane, w których one występują. Myślę, że ciekawostką może być fakt, że już w Starym Testamencie znajduje się istotna wzmianka o ziele miłosnym, tak zwanej mandragorze, a więc roślinie, którą pierwotnie stosowano wyłącznie w celach zdrowotnych.

Sam Teofrast zalecał stosowanie tej rośliny w ramach szybszego gojenia ran, a także łagodzenia chronicznych dolegliwości bólowych. Z czasem zauważył on jednak, że mandragora jest także silnym afrodyzjakiem i od tego momentu zaczęto jej używać do takich również celów. Rzymianie używali tej rośliny do przyrządzania napojów miłosnych. Według najstarszych opowieści – mistrzynią w przygotowywaniu najsilniejszych eliksirów miłosnych miała być czarodziejka Kirke. Stąd też roślinę tę nazywano również: Kirkaia, czyli: roślina czarodziejskiej Kirke. Grecy stosowali jeszcze inne nazwę: Apollinaris – w odniesieniu do stanów transu słynnej wieszczki Apollina – Pytii delfickiej. O roślinie tej krąży również słynna legenda, jakoby wyrywana z ziemi wydaje z siebie ogromny krzyk. Owoce tej rośliny, a więc jagody, nazywane również „jabłkami miłości”, uważane były za środek, który pobudza żądze miłosne, działa erotyzująco i zapobiega bezpłodności.

 

 

Ciekawostką może być również fakt, że najstarszy przepis na eliksir miłosny ma niemalże 5000 lat. Sporządzano go na bazie suszonych liści tarniny, akacji oraz miodu. W Chinach popularna była miłosna nalewka przyrządzana z korzenia żeń-szenia, którą pili szczególnie cesarze. W starożytnej Grecji przyrządzano z kolei napój na bazie ciepłego jogurtu oraz dzikich orchidei. W Rzymie z kolei popularny był czosnek, który do dziś dnia uważany jest zresztą za skuteczny afrodyzjak, mimo jego nieprzyjemnego zapachu 😉 Starożytni Rzymianie spożywali duże ilości czosnku, popijając go mlekiem kokosowym zmieszanym z miodem. Biorąc pod uwagę nie tak bardzo oddalone, historyczne podania, warto wspomnieć o kochance samego Ludwika XV. Słynna Madame Pompadour za eliksir miłosny uznawała słynny sok z marchwi. Potwierdzeniem na skuteczne działanie ostryg może być sam Giacomo Casanova, słynny uwodziciel, który na śniadanie zjadał aż 50 ostryg, gdyż wiedział doskonale o ich silnym działaniu pobudzającym.

 

Dziś najbardziej popularnymi afrodyzjakami, które można znaleźć na talerzu, są: owoce, takie jak: banany, czy truskawki, grzyby, zwłaszcza: trufle, czy prawdziwki, owoce morza, przede wszystkim ostrygi, a także liczne przyprawy, takie jak: chili, goździki, cynamon, kardamon, curry, kolendra, wanilia, imbir, czy cynamon. Afrodyzjakiem są również jajka, zwłaszcza te lekko ścięte lub podawane całkiem na surowo. Do afrodyzjaków zalicza się także niektóre alkohole, zwłaszcza czerwone wino lub szampan.

Orgasm_Extra_PL_728x90

Reply