HGH – na potencję i libido

Moi Drodzy, chcę podzielić się z wami moim najnowszym odkryciem. Nie jest to typowy afrodyzjak, ani typowy środek na potencję. To coś, co pozwala poprawić witalność, opóźnić procesy starzenia, wzmocnić lub rozbudować tkankę mięśniową, poprawić wygląd skóry i … znacząco wpłynąć na poprawę potencji i poziom libido. Co to takiego? Sądząc po tematyce bloga raczej nie zgadniecie. To hormon wzrostu, ale uwaga! wcale nie mam na myśli hormonu w czystej postaci, bo ten może być stosowany jedynie w uzasadnionych przypadkach i w ścisłej współpracy z lekarzem endokrynologiem, ale od czego jest suplementacja?

 

Przemysł suplementacyjny od dość dawna oferuje nam specyfiki poprawiające produkcję hormonu wzrostu przez nasze własne organizmy. W tej sytuacji tj. stosując takie suplementy, w zasadzie nie musimy obawiać się zagrożeń, bo hormon wzrostu nie jest dostarczany z zewnątrz, dzięki suplementom nasz organizm sam wytwarza ten hormon w nieco większej ilości niż dotychczas. Nie muszę chyba dodawać, że wraz z wiekiem poziom produkcji hormonu wzrostu spada dość drastycznie, stąd też postępujące procesy starzenia. Sam hormon jest tzw. hormonem juwenilnym (kiedyś termin ten odnosił się jedynie do hormonów występujących np. u owadów, ale dziś coraz częściej nazwą tą określa się również grupę ludzkich hormonów) tj. hormonem pozwalającym zatrzymać młodość :-). Brzmi pięknie, ale czy faktycznie działa i jak hormon wzrostu ma się do libido i potencji?

Jak działa hormon wzrostu?

Leczenie ludzkim hormonem wzrostu (pod kontrolą endokrynologa oczywiście) oraz suplementacja mająca na celu pobudzenie produkcji tegoż hormonu przez ludzki (nasz) organizm wykazują następujące działanie:

  • z naszego tj. mojego i was (czytelników) punktu widzenia najistotniejsze jest bodaj to, że dzięki suplementom poprawiającym wytwarzanie hormonu wzrostu przez nasz organizm możemy poprawić naszą witalność i poziom energii życiowej, poprawić nastrój (działanie antydepresyjne), oraz znacząco wpłynąć na poprawę libido czy też potencji (jak zwał tak zwał, bo to na jedno wychodzi :-)). Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet, bo hormon wzrostu wytwarzają wszystkie organizmy. Panie nie muszą obawiać się nagłego rozrostu mięśni, bo wbrew powszechnemu mniemaniu hormon ten wykazuje działanie anaboliczne jedynie w ściśle określonych warunkach, masy mięśniowej bez odpowiednio dobranego treningu nie rozbudujemy, ale na pewno wpłyniemy na poprawę jakości naszej tkanki mięśniowej tj. również na poprawę metabolizmu,
  • hgh bardzo dobrze wpływa też na serce poprawiając jego pracę i na stan naczyń krwionośnych (panowie – od nich przecież zależy siła erekcji!), a przy okazji zabezpiecza nas przed złym cholesterolem,
  • większość z nas powinna też docenić niewidoczne, acz bardzo istotne z punktu widzenia naszego codziennego funkcjonowania oddziaływanie hormonu wzrostu na kości, dzięki nim kości stają się silniejsze, gęstsze i bardziej wytrzymałe,
  • suplementacja może też wyraźnie poprawić wzrok i słuch, zapewnić nam lepszy i zdrowszy sen, wzmocnić układ immunologiczny, odchudzić (sic! zmniejszając ilość tkanki tłuszczowej w organizmie) i poprawić wygląd skóry.

Innymi słowy same korzyści, ale są i pewne zastrzeżenia.

Uwaga na HGH!

Jak zgodnie twierdzą wszystkie wynalezione przeze mnie źródła leczenie hormonem wzrostu ma też sporo skutków ubocznych. Bardzo was proszę nie próbujcie kupować hormonu. Suplementy to co innego – podkręcają jedynie nasz naturalny potencjał. Hormonem nie są. Tak czy inaczej w razie problemów zdrowotnych nawet suplementację warto skonsultować z lekarzem. Ja osobiście jestem zdrowa, a że się ciut starzeję to co innego. Jednym słowem hormon sobie odpuśćcie, suplementy stosujcie z umiarem (zgodnie z zaleceniami producenta), a w razie jakichkolwiek wątpliwości skonsultujcie się z lekarzem. W trakcie przyjmowania suplementów wnikliwie obserwujcie organizm. On sam zasygnalizuje na ile dobrze / źle znosi suplementację.

Jakie suplementy?

Na rynku jest ich sporo – tańszych i droższych, a działanie niestety zależy od składu i doboru składników stymulujących wydzielanie hormonu wzrostu, ale i innych procesów zachodzących w naszym organizmie.

Gdybym miała cokolwiek polecać polecałabym – GH Stimulant, dość tani, ale diabelnie skuteczny hm…. (moim zdaniem) lek przeciwko starzeniu.  Moim zdaniem jednak od czasu do czasu warto sobie na ten luksus pozwolić.
Kolejny środek to  GHBALANCE. Wydaje się równie skuteczny sądząc o opisie, ale na mnie osobiście lepiej działa środek opisany powyżej. Może to kwestia składu, może kwestia „formy” preparatu – tu mamy tabletki, tamten środek jest „oranżadką” w saszetkach. Może to kwestia nastawienia? Nie wiem, tzn. może ten drugi jest PO PROSTU BARDZIEJ MĘSKI, JAK NA BANERKU PONIŻEJ

GHBALANCEBANNER


Dodam jeszcze, że okresy stosowania tych suplementów należy przeplatać okresami „abstynencji”.
Nie możemy rozleniwiać organizmu i nie możemy go do suplementacji przyzwyczajać. Takie przyzwyczajenie skutkuje zresztą obniżeniem skuteczności tych środków.

Zamiast podsumowania:

Dla mnie odkrycie HGH to jak patent na młodość. Oczywiście wiem, że i tak starzeć się będę, ale jak… z takim poziomem witalności, energii i ochotą na seks (tudzież możliwościami w tym względzie) takie starzenie się łatwiej mi będzie przeboleć 🙂

Reply


jeden + 5 =