Czosnek afrodyzjakiem

Jak myślicie? Czosnek jest czy nie jest afrodyzjakiem? Ja osobiście czując zapach czosnku kojarzę go, podobnie jak inne intensywne przyprawy, z kuchnią Wschodu i ze wschodnią zmysłowością. Nawet jeśli czosnek nie działa stricte afrodyzjakalnie, pozostaje pobudzaczem zmysłów, więc ja osobiście zaliczam go do afrodyzjaków.
A jak jest naprawdę? Tradycje wielu kultur, również naszej silnie zakorzenionej w starożytnym Rzymie, przypisują czosnkowi silnie pobudzające działanie.

Przeczytałem nawet ostatnio, że w klasztorach Tybetu czosnek z dawien dawna jest zakazany. Dlaczego? Bo zbyt silnie pobudza, a zadaniem mnichów jest uspokajanie swoich ciał i panowanie nad popędami. W starożytnym Egipcie podobno karmiono niewolników czosnkiem i cebulą. Miało to na celu dodanie im sił witalnych i zapobieżenie chorobom. Jeśli chodzi o starożytnych Rzymian poszli oni nieco dalej – mianowicie przyrządzali z czosnku specjalny napój miłosny. Stare księgi przestrzegają jednak przed tą roślinką – ponoć skłania ona do nierządu! Rzymianie poświęcili czosnek bogini płodności, a późniejsi wiedźmini i wiedźmy używali go w celu leczenia impotencji spowodowanej przez rzucenie czarów.
Współczesna medycyna potwierdza większość zdrowotnych właściwości czosnku, ale co do tego czy rzeczywiście można używać go jako afrodyzjaku raczej się nie wypowiada. Należy jednak sądzić, że skoro czosnek poprawia zdrowie jest afrodyzjakiem, bo jedynie zdrowy organizm ma ochotę (i siły witalne) na miłosne igraszki.

Siła tkwi w składzie, czyli co tak naprawdę zawiera czosnek?

Jego skład dość dokładnie przebadano dopiero w 1944 roku, ale nauka wciąż dostarcza nam świeżych informacji. Już w pierwszej połowie XX wieku udało się jednak wyizolować allicynę, która jest odpowiedzialna za antybiotyczne działanie czosnku (ale też jego zapach). W połączeniu z trójsiarczkiem dwuallilu allicyna działa bardzo silnie przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Jest uznawana za antybiotyk silniejszy od penicyliny i tetracykliny. Innymi słowy teoretycznie nawet bez stosowanych dziś leków moglibyśmy dzięki czosnkowi poradzić sobie z większością infekcji leczonych antybiotykoterapią.
Oprócz tych dwóch, niezwykle istotnych substancji, czosnek zawiera lotne związki siarkowe, które leczą przeziębienia i choroby układu oddechowego.
Czosnek zawiera też mnóstwo witaminy C, oraz witaminy z grupy B (głównie B1). Jest bardzo dobrym źródłem potasu, żelaza, magnezu i fosforu. Paradoksalnie ma dość dużo kalorii, ale przecież czosnek jest w zasadzie jedynie przyprawą jego kalorycznością nie należy się więc przejmować, tym bardziej, że czosnek (uwaga!) wspomaga odchudzanie.

Właściwości czosnku

Ceni się go ze względu na właściwości przeciwbakteryjne, ale czosnek jest też bardzo silnym antyoksydantem podnoszącym poziom antyoksydantów wytwarzanych przez ludzki organizm. Nic więc dziwnego, że jest eliksirem witalności, zdrowia i urody (młodości?).
Oprócz tego pozytywnie wpływa na gospodarkę insuliną, przez co poleca się go osobom chorym na cukrzycę (przy leczeniu insuliną z czosnkiem trzeba uważać!) oraz osobom chcącym schudnąć – podobno czosnek wykazuje działanie termogeniczne, a dodatkowo sprzyja budowaniu masy mięśniowej przy jednoczesnym blokowaniu rozwoju tkanki tłuszczowej.
Jest nieocenionym regulatorem gospodarki cholesterolem przez co niweluje szkodliwy wpływ naszej współczesnej diety. Poleca się go w profilaktyce przeciwmiażdżycowej i przeciwzawałowej. Dodatkowo czosnek może zabezpieczać przed chorobami typowymi dla podeszłego wieku.
Czosnek ma też działanie antymutagenne, niszczy szczepy bakterii Helicobacter Pyroli oraz drożdżaki, których nadmiar skutkuje zachorowaniami na kandydozę.
Reguluje trawienie redukując wzdęcia i problemy ze zgagą. Cysteina i cystyna zawarte w roślince działają też oczyszczająco na wątrobę.
Dodatkowo, o tym też warto wiedzieć, czosnek ma wpływać korzystnie na pracę gruczołu krokowego (chroni więc przed jego przerostem).
To, jak sądzę, zaledwie część możliwości czosnku. Jeśli unikacie go ze względu na specyficzny smak i zapach (niepotrzebnie demonizowany, choć rozumiem, że dla wielu osób może być nieznośny) dla zabicia smaku i zapachu przeżuwajcie świeżą pietruszkę, albo skórki z cytryny. Neutralizująco na zapach wpływa też herbata z miodem i cytryną. Można też posłużyć się czosnkowymi suplementami >>> KLIK.

Jeśli zaś planujecie romantyczne spotkanie, całusy i miłosne uniesienia? Cóż, przyrządźcie kolację z dodatkiem czosnku i zjedzcie ją wspólnie. To powinno zlikwidować problem zapachu, który i tak jest wg mnie znośny, świeża cebula pachnie (i smakuje) jeszcze gorzej :-).

Reply